D830
BAZA TELEFONÓW » Samsung D830
  Ocena: brak 1 2 3 4 5

Cechy i funkcje telefonu:

  •  
Dane techniczne:

  System działania:  GSM 900/1800/1900
  GPRS:  tak
  EDGE:  tak
  HSCSD:  nie
  Szerokosc  54.0mm
  Wysokosc  99.9mm
  Grubosc  9.9mm
  Waga  85g
  Objętość:  brak danych
  Rozdzielczosc:  240 x 320 pikseli
  Ilość kolorów  262144
  Rodzaj matrycy:  TFT
  Dodatkowy wyswietlacz  brak danych
  Czas czuwania (MAX):  210 godz. (8 dni i 18 godz.)
  Czas rozmowy (MAX):  150 min.
  Bateria:  Li-Ion 630 mAh
  Alarm wibracyjny:  tak
  Dzwięki polifoniczne:  tak
  Obługa aplikacji Java:  tak
  WAP:  tak
  Zegar:  tak
  Budzik:  brak danych
  Książka telefoniczna:  tak
  Kalkulator:  tak
  Terminarz:  tak
  Notatnik:  tak
  Pamięć połączeń:  brak danych
  GRY:  brak danych
  Radio:  brak danych
  Zestaw głośnomówiący wbudowany:  brak danych
  Słownik T9/iTAP:  tak
  Bluetooth:  tak
  Wi-Fi  brak danych
  Sync ML:  brak danych
  Funkcje głosowe:  brak danych
  Obsługa wiadomości:  tak
  Cyfrowy aparat foto:  tak
  Nagrywanie/odtwarzanie Video:  tak
  Obudowy wymienne:  brak danych
  Rodzaj  brak danych
  Polaczenia oczekujace:  brak danych
  Polaczenia konferencyjne:  brak danych
  Transmisja danych:  tak
  Port podczerwieni (IrDA)  nie
  Przekierowanie polaczen  brak danych
  Zawieszenie rozmów:  brak danych
  Dyktafon:  tak
  Wybieranie głosowe:  brak danych
  Data:  tak
  Kalendzarz:  tak
  Liczba dzwonków:  brak danych
  Podłączenie do komputera:  USB
  Call repeat:  brak danych
  Transmisja faxów:  tak
  Modem:  brak danych
  Any key answer:  brak danych
  Rok wprowadzenia na rynek:  brak danych
  Profile:  brak danych

Dostepne usługi na telefony marki Samsung:
Opinie o telefonie D830

Nick:

Host:

Opinia:

Powrót

Inne telefony marki Samsung
Z720 - Z710 - Z700 - Z650i - Z620 - Z600 - Z560 - Z550 - Z540 - Z520 - Z510 - Z500 - Z400 - Z370 - Z350 - Z330 - Z310 - Z150 - Z140 - Z110V - Z107V - X820 - X800 - X700 - X660 - X620 - X300 - X200 - SPH-N270 - SGH-Z300 - SGH-Z130 - SGH-X640 - SGH-X600 - SGH-X480 - SGH-X460 - SGH-X430 - SGH-X427 - SGH-X400 - SGH-X140 - SGH-X120 - SGH-X100 - SGH-T700 - SGH-T500 - SGH-T400 - SGH-T200 - SGH-T200 - SGH-S342i - SGH-P738 - SGH-P100 - SGH-N400 - SGH-i700 - SGH-D428 - SGH-E820 - SGH-E720 - SGH-E715 - SGH-E700 - SGH-E610 - SGH-E330 - SGH-E300 - SGH-E100 - SGH-D500 - SGH-D488 - SGH-i700 - SGH-D410 - SGH-D100 - SGH-E820 - SGH-C110 - SGH-E720 - SGH-B100 - SGH-E715 - SGH-E700 - SGH-E610 - SGH-A600 - SGH-E330 - SGH-E300 - SGH-A400 - SGH-E100 - SGH-D500 - SGH-D488 - SGH-D428 - SGH-D410 - SGH-D100 - SGH-C110 - SGH-B100 - SGH-A600 - SGH_E800 - S501i - P940 - P930 - P910 - SGH-A400 - P900 - P850 - P310 - P300 - P200 - i600 - i320 - i310 - i300x - F500 - F300 - E900 - E898 - E870 - E770 - E730 - E730 - E690 - E630 - E570 - E530 - E500 - SGH_E800 - S501i - E420 - P940 - P930 - E360 - P910 - P900 - E350 - P850 - D900 - P310 - D870 - P300 - D840 - P200 - i600 - D830 - D820 - i320 - i310 - i300x - D800 - F500 - D780 - F300 - D600 - E900 - D520 - E898 - D510 - E870 - E770 - D300 - E730 - E730 - E690 - E630 - E570 - C240 - E530 - E500 - E420 - E360 - E350 - D900 - D870 - D840 - D830 - D820 - D800 - D780 - D600 - D520 - D510 - D300 - C240 -



Dal mu powaznie reke do pocalowania I w skron ucalowawszy, uprzejmie pozdrowil; A choc przez wzglad na gosci niewiele z nim mowil, Widac bylo z lez, ktore wylotem kontusza Otarl predko, jak kochal pana Tadeusza. W slad gospodarza wszystko ze zniwa i z boru, I z lak, i z pastwisk razem wracalo do dworu. Tu owiec trzoda beczac w ulice sie tloczy I wznosi chmure pylu; dalej z wolna kroczy Stado cielic tyrolskich z mosieznymi dzwonki; Tam konie rzace leca ze skoszonej laki; Wszystko biezy ku studni, ktorej ramie z drzewa Raz wraz skrzypi i napoj w koryta rozlewa. Sedzia, choc utrudzony, chociaz w gronie gosci, Nie uchybil gospodarskiej, waznej powinnosci: Udal sie sam ku studni; najlepiej z wieczora Gospodarz widzi, w jakim stanie jest obora; Dozoru tego nigdy slugom nie poruczy.Bo Sedzia wie, ze oko panskie konia tuczy. Wojski z woznym Protazym ze swiecami w sieni Stali i rozprawiali, nieco poroznieni, Bo w niebytnosc Wojskiego Wozny po kryjomu Kazal stoly z wieczerza powynosic z domu I ustawic co predzej w posrodku zamczyska, Ktorego widne byly pod lasem zwaliska. Po coz te przenosiny? Pan Wojski sie krzywil I przepraszal Sedziego; Sedzia sie zadziwil, Lecz stalo sie; juz pozno i trudno zaradzic, Wolal gosci przeprosic i w pustki prowadzic. Po drodze Wozny ciagle Sedziemu tlumaczyl, Dlaczego urzadzenie panskie przeinaczyl: We dworze zadna izba nie ma obszernosci Dostatecznej dla tylu, tak szanownych gosci; W zamku sien wielka, jeszcze dobrze zachowana, Sklepienie cale - wprawdzie pekla jedna sciana, Okna bez szyb, lecz latem nic to nie zawadzi; Bliskosc piwnic wygodna sluzacej czeladzi. Tak mowiac, na Sedziego mrugal; widac z miny Z rezygnacja pomyslalam, ze nie wybrne z tego. Zadawal pytania w sposob bezwzglednie wymagajacy odpowiedzi, mnie zas wychodzilo zupelnie co innego, niz sobie zyczylam. Poddalam sie. - Niech pan odda te szmate - powiedzialam, wyjmujac mu z reki apaszke Basienki. - zeby potem nie bylo, ze trzymaly pana jakies czynniki materialne. Gdybym chciala wytlumaczyc panu, o co mi chodzi, w sposob zrozumialy i w miare moznosci dyplomatycznie, musialabym gledzic godzine. A przysiegne, ze pan nie ma czasu! - A gdyby pani sprobowala niedyplomatycznie...? Niepojetym dla mnie sposobem ruszylismy dalej na te przechadzke razem. - Dziwie sie, ze chce pan wyjasnic te wszystkie brednie, ktore mi sie wyrwaly - powiedzialam z niesmakiem. - Nie wszystko panu jedno? - Nie. Jezeli ktos mowi do mnie zaskakujace brednie... Przepraszam, nie chcialem byc niegrzeczny, ale pani sama tak to okreslila... to musze poznac ich przyczyny i cel. Lubie zrozumiec zachodzace wokol mnie zjawiska. - Bardzo uciazliwe upodobanie. Ma pan za duzo czasu. - Przeciwnie, mam za malo czasu. - To co pan, w takim razie, robi na tym skwerku? - Usiluje wydrzec z pani wytlumaczenie rzadko spotykanej reakcji na odzyskanie zgubionego przedmiotu. Zdenerwowal mnie ten upor. - To nie byla reakcja na przedmiot, tylko reakcja na pana - powiedzialam z irytacja. - Co pan sobie wyobraza, ze ja sobie wyobrazam, ze pan nie wie, jak pan wyglada?!... Jak bylo do przewidzenia, zglupialam do reszty i wyglosilam wszystko to, od czego z najwieksza starannoscia usilowalam sie powstrzymac. Ciezkiej pretensji, nie wiadomo, do niego czy do losu, nie staralam sie nawet ukrywac. - No dobrze - zgodzil sie. - Zalozmy, ze ma pani racje, chociaz moim zdaniem bardzo pani przesadza. Ale nie rozumiem, w czym pani przeszkadza moj wyglad. - W czepianiu sie pana - wyjasnilam. - Nie moge sie czepiac czlowieka, ktoremu nosem wychodza czepiajace sie go kobiety. Dla mnie jest pan nieopisanie atrakcyjny w zupelnie innym sensie. Od tego innego sensu skolowacialam calkowicie, bo uswiadomilam sobie, ze nie moge mu zdradzic ani swoich spostrzezen, ani przyczyn, dla ktorych taki facet jak on jest dla mnie bezcenny. Moja namietnosc do sensacji, zagadek i tajemnic musiala pozostac nieuzasadniona, bo jakze mialam mu powiedziec, ze ja to wszystko pisze, ja nic nie pisze, ja jestem Basienka, uzeram sie z mezem i robie wzory na tkaniny! Nieslychanie trudno bylo go zbic z tematu, na domiar zlego podobal mi sie coraz bardziej, odnosilam wrazenie, ze ja mu sie podobam coraz mniej, sobie podobalam sie rowniez coraz mniej i ogolnie biorac zapadlam sie w jakies grzezawisko umyslowe, z ktorego wydobyc mnie juz nie mogla zadna ludzka sila. - Z tego, co pani mowi, wynika, ze lubi pani tajemnicze wydarzenia - powiedzial tonem, w ktorym dawal sie wyczuc jakby odcien nagany. Zdziwilo mnie to, a jeszcze bardziej mnie zdziwilo, ze z tego, co mowie, w ogole dla niego cos wynika. - Lubie - przyswiadczylam. - A pan nie? - Nie. Nie widze w nich nic przyjemnego. Zazwyczaj bywaja bardzo meczace. - Mozliwe, ale meczyc sie tez lubie. To sie nawet szczesliwie sklada, bo przez cale zycie spotykaja mnie rozmaite sensacyjne idiotyzmy, nieznosne dla normalnych ludzi. Jest to tak nagminne, ze zbyt dlugi spokoj zawsze mi sie wydaje podejrzany. - I jeszcze pani malo? Jeszcze ma pani nadzieje na wiecej? - Oczywiscie! Rozrywek nigdy za wiele, a spokojne zycie odbiera mi inwencje i dobry humor. - Wyglada pani na osobe, ktorej nigdy nie brakuje inwencji i dobrego humoru... - Skad pan wie, jak wygladam, skoro widuje mnie pan tutaj po ciemku? - A skad pani wie, jak ja wygladam? Poza tym wystarczy zamienic z pania kilka slow, zeby rozpoznac pewne pani cechy nawet w egipskich ciemnosciach. Rzadko sie spotyka osoby tak pelne zycia jak pani. - Mowi pan to w taki sposob, jakby uwazal pan to za gigantyczna wade - zauwazylam krytycznie. - Aktywnosc charakteru zawsze wydawala mi sie zaleta. - Mnie rowniez. Mozliwe, ze dostrzegla pani w moim tonie pewna dezaprobate, bo mowiac to, myslalem rownoczesnie o sposobach wydatkowania takiej energii i aktywnosci. Sposobach, ktore prowadza niekiedy do dosc ponurych rezultatow... Mialam wrazenie, ze w kotlujacy sie we mnie chaos wdarlo sie nagle jakies ostrzegawcze swiatlo.
Designed by NetCoder
Ogłoszenia
Ogłoszenia
www.oglosze.pl
wózki dziecięce
wózki dziecięce
www.bobas.pl
Projektowanie wnętrz

www.cedros.pl
programy
najlepsze programy, super programy
www.eprogramy.net
gry
darmowe gry
www.eprogramy.net